Gdy na trasie wydarzy się wypadek lub stłuczka, jako pierwsza pojawia się najczęściej pomoc drogowa. Kierowcy tych samochodów mają podsłuchy policji i różne wtyczki, które ich informują o zdarzeniu. Ten rynek usług jest bardzo mocno nasycony i konkurencja jest wielka. Dlatego kto jest pierwszy na miejscy wypadku, ten zgarnia całą pulę i zarabia.Samochody tego typu, jak pomoc drogowa są bardzo specyficzne i najczęściej pomalowane na kolor żółty. Bardzo łatwo można je rozpoznać. Posiadają kabinę dla kierowcy i pasażera, a tuż za nią jest wielka przestrzeń, na której bez problemu mieści się każdy samochód osobowy. Z tyłu jest także wciągarka, która umożliwia zapakowanie pojazdu. Pomoc drogowa ma pojazdy, które inaczej są zwane lawetami. Małe stłuczki często kończą się niegroźnie i samochody mogą odjechać o własnych siłach. Wtedy laweta nie zarobi. Groźniejsze wypadki są bardzo dobrym łupem dla kierowców lawet. Najczęściej ludzie są ubezpieczeni i nic nie płacą za holowanie. W takich wypadkach pomoc drogowa ściąga dla siebie pieniądze z ubezpieczenia sprawcy. Czasami można zarobić dodatkowe pieniądze na tych kierowcach, którym auto odmówiło posłuszeństwa, szczególnie w dalekiej trasie.


