Kultura, rozrywka, hobby | www.cooltural.pl
9 najciekawszych premier seriali w 2017 roku

9 najciekawszych premier seriali w 2017 roku

Producenci rozpieszczają widzów kolejnymi serialami. Serialowe nowości imponują nam rozmachem, dopracowanym scenariuszem i wyśmienitą grą aktorską. Niektóre z nich znacznie przewyższają kinowe propozycje. 2017 to dobry rok dla seriali. Oto najbardziej intrygujące, wciągające i zaskakujące premiery.

  1. Opowieść podręcznej

Adaptacja książki Margaret Atwood to dystopijna, poruszająca opowieść o piekle zgotowanym kobietom przez fundamentalistów. Sprowadzone do roli inkubatorów i umasowionych rodzicielek, stają się odczłowieczonymi ofiarami teokratycznej dyktatury. Władzę w Stanach Zjednoczonych przejmuje Bank Myśli Synów Jakuba. Od tej pory wszelkie zasady wywodzi się ze Starego Testamentu. Każdy, kto nie zgadza się z nowym porządkiem, musi zginąć. Panują rządy terroru. Panie tracą prawa i przywileje. Dochodzi do masowych zwolnień, konfiskaty majątków i odebrania wolności decydowania o swoim losie. Uprzedmiotowione przedstawicielki płci pięknej zdane są na łaskę mężczyzn. Są przez nich gwałcone, by rodzić im dzieci. W ten sposób rozwiązują powszechny problem bezpłodności. Jednostki zdolne do reprodukcji trafiają do obozu szkoleniowego dla podręcznych. Muszą porzucić rodziny, znosić przemoc i upokorzenia. Kiedy pan domu uprawia z podręczną seks, kładzie się ona między nogami jego bezpłodnej żony trzymającej ją za ręce. Staje się surogatką, zastępczym naczyniem dla dziecka, które tak naprawdę należy do małżeństwa. Przerażający świat przyprawia o gęsią skórkę, skłania do namysłu nad poszanowaniem praw kobiet. Serial nie pozwala oderwać się od ekranu i daje do zrozumienia, że prezentowana w nim wizja przyszłości wcale nie jest tak odrealniona, jak może się na pierwszy rzut oka wydawać.

  1. Ania, nie Anna

Serial zrealizowano na podstawie powieści często wskazywanej przez czytelników jako ulubiona książka z dzieciństwa – Ani z Zielonego Wzgórza. Przedstawia on losy rezolutnej rudowłosej sieroty, tytułowej Ani. Dziewczynka trafia do domu bezdzietnej kobiety, Matyldy, oraz jej małomównego brata, Mateusza. Pełna uroku marzycielka na zawsze zmienia życie rodzeństwa. Bohaterka walczy o swoje miejsce w świecie i pragnie odnaleźć upragnioną miłość. Przekonuje, że dziewczęta mogą robić wszystko to, co chłopcy, a płeć nie stanowi żadnej przeszkody. Mocno zaakcentowano bolesną i trudną przeszłość osieroconego dziecka, co dodaje postaci wyrazu, tłumaczy jej motywacje i pozwala łatwiej się z nią utożsamić. Nowa produkcja Netflixa to współczesna interpretacja starej, romantycznej wersji. Wzbogacono ją o niektóre wątki i dokonano poprawek sprawiających, że cała historia zyskuje na aktualności. Niewątpliwą zaletą produkcji są zapierające dech w piersiach kadry. Warto pochwalić też odtwórczynię głównej roli. Ania w wykonaniu młodej aktorki, Amybeth McNulty, to postać wielowymiarowa, barwna i interesująca.

  1. Tabu

Nic tak nie podnosi oglądalności jak małomówny przystojniak o mrocznej przeszłości. Z pewnością dzieje się tak w przypadku nowej produkcji HBO, poświęconej losom Jamesa Keziah Delaney’a. Mężczyzna to awanturnik i łowca przygód. Po dziesięciu latach wraca z Afryki, by zająć się spadkiem po zmarłym ojcu. Przy okazji pragnie poznać nieznane wątki historii swojej matki i uciec przed zbrodniami, jakich dopuścił się w przeszłości. Dodatkowo leczy się z kazirodczego uczucia do siostry, rujnującego jej małżeństwo. Wypowiada wojnę brytyjskiej koronie i Kompanii Wschodnioindyjskiej, sprzeciwiając się sprzedaży rodzinnego biznesu. Postanawia zbudować własne imperium handlowe. Staje się przez to ważnym graczem w starciu dwóch mocarstw – Anglii i Stanów Zjednoczonych. Tabu to serial pełen mistycyzmu, oniryczności i mroku. Przy tym wszystkim trzyma w napięciu i na każdym kroku zaskakuje widza nieoczekiwanym zwrotem akcji. Jeżeli pragniemy oglądać na ekranie widowiskowe pojedynki, diabelsko sprytne intrygi i zakazane uczucia, produkcja spełni z nawiązką wszelkie nasze oczekiwania.

  1. Wielkie kłamstewka

W urokliwym nadmorskim miasteczku wszystko zdaje się układać idealnie. Mężowie osiągają sukcesy zawodowe, matki kochają swoje rozkoszne dzieci, a domy zachwycają urodą i uporządkowaniem. Do idyllicznego miejsca trafiają Jane i Ziggy. Dwie wieloletnie przyjaciółki biorą ich pod swoje skrzydła. Pod piękną fasadą kryje się jednak zepsucie i obłuda. Możemy się o tym przekonać, gdy spokój niedużej miejscowości zakłóca zbrodnia. Morderstwo sprawia, że w życie społeczności wkrada się zamęt, a dookoła piętrzą się intrygi. Serial przedstawia skrzętnie ukrywane sekrety, burzliwe romanse i narastające konflikty. Eksploruje zakamarki ludzkiej psychiki i życia rodzinnego, przy czym robi to subtelnie, skupiając się na niuansach. Czarny humor, znakomicie napisany scenariusz oraz gwarantowany emocjonalny rollercoaster – to wszystko sprawia, że warto poświęcić czas na zapoznanie się z miniaturową produkcją HBO.

  1. Miasteczko Twin Peaks

Powrotu kultowego serialu obawiał się każdy oddany fan dzieła Davida Lyncha. Złe przeczucia miłośników dawnego, niezapomnianego klimatu częściowo się ziściły. Choć reżyser nadal zachwyca umiejętnością kreowania niepowtarzalnej atmosfery, to w przypadku trzeciego sezonu Miasteczka Twin Peaks jest to atmosfera gęsta, ciężka i trudna. Produkcji brakuje też rozczulającego, nietypowego poczucia humoru. Po 25 latach wracamy do onirycznego świata zbrodni i cudów. Na powrót witamy się z uwielbianymi miejscami i bohaterami. Jednak czujemy pewnego rodzaju rozgoryczenie. Lynch nie zdołał lub nie chciał wskrzesić magii znanej ze starych odcinków. Podobno świętości lepiej nie dotykać. Prawdopodobnie stwierdzenie to potwierdza się w przypadku najnowszego Miasteczka. Żeby nie zniechęcać i nie poprzestawać na krytyce, trzeba docenić metafizyczne, odrealnione wątki. Poprowadzono je w sposób magnetyzujący i atrakcyjny, dlatego choćby dla nich warto obejrzeć serial. Poza tym zawsze można liczyć na to, że następne odcinki przerwą dotychczasową złą passę.

  1. American Gods

Krwawa adaptacja najgłośniejszej powieści Neila Gaimana to intrygująca produkcja zachwycająca świetną grą aktorską. Nie brakuje w niej nagości, przemocy, a trup ścieli się gęsto. Brutalna, mroczna opowieść, która wciąga od początku do końca. Głównym bohaterem jest Cień, skazaniec wychodzący z więzienia na kilka dni przed terminem, by przybyć na pogrzeb żony. Mężczyznę nagabuje Wednesday. Starszy pan próbuje namówić go, aby przyjął złożoną przez niego ofertę pracy. Poznajemy tez Bilquis, Szalonego Sweeneya, Technochłopca i jego dzieci. Razem z Cieniem wyruszamy w emocjonującą podróż po Ameryce, gdzie starzy i nowi bogowie – media, technologie i pieniądze – walczą o przetrwanie i władzę. Będziemy rozmyślać nad miejscem sacrum we współczesnym świecie, aktualnymi problemami nękającymi ludzkość i monstrualnymi obliczami szaleństwa. Co więcej, American Gods to prawdziwy rarytas dla miłośników baśniowości w jej mrocznej odsłonie. Dopracowane wizualnie sceny umiejętnie oddają niuanse prozy Gaimana.

  1. Riverdale

Zawirowania w akcji, fałszywe tropy i zaskakujące pomysły – wszystko to oferuje intrygująca produkcja o losach amerykańskich nastolatków. W spokojnym miasteczku, tytułowym Riverdale, dochodzi do morderstwa popularnego ucznia, będącego synem wpływowych i zamożnych ludzi. Wszyscy szukają sprawcy. Na jaw wychodzą głęboko skrywane sekrety. Serial zachwyca dopracowaną grą aktorską oraz barwnymi, dobrze zarysowanymi postaciami. Riverdale opowiada o problemach związanych z dojrzewaniem, hormonalnych burzach i, co niezwykłe w przeciętnych teen dramas, zagadkowej śmierci. Popkulturowe odniesienia, wpadający w ucho soundtrack i wciągająca fabuła to uderzające zalety produkcji.

  1. Trzynaście powodów

Młodzieżowa propozycja Netflixa znacznie różni się od Riverdale. Jest mniej groteskowa, za to bardziej mroczna i pesymistyczna. Uczennica szkoły średniej, Hannah Baker, popełnia samobójstwo. Jej kolega otrzymuje 13 kaset magnetofonowych, na których dziewczyna nagrała wiadomości wyjaśniające, dlaczego postanowiła odebrać sobie życie. Widz wraz z bohaterami dopasowuje kolejne elementy układanki. Świetne kreacje młodych aktorów i sprawnie poprowadzony scenariusz pozwalają zachwycić się serialem. Jego akcja toczy się w bardzo szybkim tempie, a widz wstrzymuje oddech przy każdym fabularnym zawirowaniu. Kontrowersyjna (bo za taką jest uznawana) produkcja uświadamia nam, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak niewiele brakuje, by doprowadzić kogoś do dramatycznej decyzji.

  1. Seria niefortunnych zdarzeń

Seria książek Lemoney’a Snicketa wreszcie doczekała się adaptacji wiernie oddającej jej ducha. Trójka utalentowanego rodzeństwa dowiaduje się o śmierci rodziców. Opiekę nad nimi powinien przejąć najbliższy krewny. Dzieci trafiają jednak przez przypadek do nikczemnego Olfa, arystokraty, pragnącego podstępem zagarnąć majątek sierot. Muszą zmierzyć się z intrygami, ponurymi sekretami i dorosłymi, którzy komplikują ich życie na najróżniejsze sposoby. Urzekająca warstwa wizualna, mroczny klimat i mnóstwo czarnego humoru – wszystko to sprawia, że zwariowana produkcja Netflixa zachwyca w każdym calu. Z powodzeniem żongluje surrealistycznymi akcentami i nie stroni od portretowania osobliwości. Aktorzy wspaniale czują się w groteskowej konwencji, budując dziwaczne i barwne postaci. Olśniewa między innymi Neil Patrick Harris, znany z roli komicznego podrywacza Barneya, niekwestionowanego króla sitcomu Jak poznałem waszą matkę. Producent nie oszczędzał na kostiumach, scenografii ani efektach specjalnych, w związku z czym mamy do czynienia z dopracowanym formalnie widowiskiem. Seans sprawi przyjemność dorosłym i dzieciom, zapewniając każdej grupie wiekowej rozrywkę na wysokim poziomie.  

Rok 2017 obfituje w interesujące serialowe premiery. Nie należy więc zwlekać - warto jak najprędzej zasiąść przed ekranem. Wciągające opowieści, nagłe zwroty akcji i bohaterowie, których można pokochać – wszystko to czeka na widzów spragnionych nowych wrażeń. 

Więcej recenzji, publikacji i newsów ze świata seriali znajdziesz na blogu serialowy.info.